Praca na etacie a szycie

Od pewnego czasu jestem mniej aktywna na blogu, a to dlatego, że po „labie” na macierzyńskim poszłam do pracy – na etat. Niestety, fakt ten bardzo źle wpłynął na moje hobby, które musiałam odłożyć na dalszy plan, żeby nie napisać na najdalszy. Mimo wielu obowiązków przy małym dziecku, miałam jeszcze sporo czasu, żeby zasiąść do maszyny i w trzy dni uszyć sukienkę lub płaszcz. W tym momencie na uszycie sukienki potrzebuję więcej niż tydzień!

Wszystko przez to, że dojeżdżam do pracy ponad 40 km (i to busem!) i z racji tego muszę sobie do 8 godz. pracy doliczyć ok. 3 godz. na dojazd. Wyjeżdżając o 6 rano wracam do domu po 17. Zanim  zrobię to, co trzeba zrobić i pobawię się z Córeczką jest ciemna noc a ja nie mam już na nic ochoty, tylko na sen. I gdzie w tym wszystkim mam znaleźć czas na szycie? sewing+printable+vintage+image--graphicsfairy2c

Jestem w trakcie szycia żakietu, który miał być skończony w lutym. Codziennie staram się coś tam spiąć, zszyć jakiś kawałek, ale cały proces i tak ciągnie się w nieskończoność. Nie mogę szyć w nocy, bo nie mam oddzielnej pracowni. Jestem zrozpaczona 😦

Może Wy macie jakieś pomysły na to, jak pogodzić pracę na etacie, dom i szycie? Może macie jakieś sprawdzone rozwiązania? Jeśli tak, to podzielcie się nimi ze mną, bo na pewno rozumiecie jaki to ból, nie móc robić tego, co sprawia Wam największą przyjemność 😉

 

Advertisements

13 thoughts on “Praca na etacie a szycie

  1. Tak bardzo chciałabym Ci pomóc i dać jakąś złotą radę, ale niestety nie mogę. Codzienność mnie też pochłania na tyle, że na szycie pozostaje już niewiele czasu. Co prawda dojazd do pracy zajmuje mi go nieco mniej, ale w perspektywie całego dnia to i tak niewiele znaczy. Mam męża i przedszkolaka i całkiem sporo obowiązków, jak większość z nas :). Przy maszynie siadam najczęściej w weekendy (m.in. dlatego, że bardzo źle mi się szyje przy sztucznym świetle). W tygodniu podchodzę do niej na krótkie chwile, natomiast wykonuję inne czynności związane z szyciem. Przygotowuję wykroje, wycinam modele z materiału, fastryguję, pruję, podklejam to i owo flizeliną, rozmyślam. Czasem szyję jakiś próbny model. Innymi słowy – szykuję teren na weekendowe szycie. Bywają też chwile, że bardzo mi się chce szyć, a mój syn bardzo chce się ze mną bawić. Wtedy bawimy się w szycie ;). Sadzam go na kolanach i jakieś proste rzeczy szyjemy razem. Ale nie ma się co oszukiwać – sam proces szycia jednej rzeczy też jest u mnie mocno rozciągnięty w czasie. Myślę, że tydzień-dwa to taki standard. Raczej się z tym już pogodziłam :).

    Lubię to

  2. przerąbane z tymi dojazdami…spokojnie, wejdziesz w rytm i będziesz po malutku znajdować 10-15 minut na swoje hobby. Wiem, że to śmiesznie mało na szycie, ale na przygotowanie wykroju na papierze, czy też kieszonkę lub inne bajery już ok 🙂 Na razie tyle Ci musi wystarczyć. Z czasem znajdzie się trochę wolnego. Trzymam kciuki!

    Lubię to

  3. To może i ja dodam od siebie trzy grosze:-). Znam Twoją bolączkę. Kiedy zaczęłam uczyć się szyć, jakiś czas przed tym wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim. Pamiętam, że szyłam wtedy wieczorami, kiedy synek szedł spać. Dawkowałam je sobie i szyłam tyle ile danego dnia mogłam. Wiadomo, obowiązki domowe itp. powodowały że nie szyłam każdego wieczora. Ale – wsparcie Mężą, rezygnacja z seriali itp. pomogła mi znaleźć chociaż trochę czasu. Ponadto pomogło mi tzw. niespiananie się, czyli nie wymagałam od siebie aby zawsze wszystko w domu było zrobione na tip top. Lubię porządek i ład, ale wyznaję zasadę, że dom to nie laboratorium:-). Obecnie jestem ponownie na urlopie macierzyńskim i znowu szyję głównie wieczorami, kiedy dzieci śpią (czasem, sporadycznie w ciągu dnia, kiedy Dziećmi zajmuje się mąż lub bliscy). Nie w każdy wieczór udaje mi się jednak szyć, bo córcia często się budzi, albo nie śpi – wtedy czasem zabieram ją ze sobą do swojej krawcowni :-). Szyję etapami. Jednego dnia coś wykroję, innego zszyję itp. Inaczej w tym momencie się nie da:-). Może daj sobie trochę czasu na odnalezienie się w nowej sytuacji. Z czasem z pewnością znajdziesz swoje sposoby na znalezienie odrobiny czasu na szycie. Trzymam za to kciuki, pozdrawiam:-).

    Lubię to

  4. Oj, no powrót do trybu etatowego musi być bolesny. Nie mam dziecka do ogarnięcia i dojazd mam obecnie całkiem fajny, a i tak mam wrażenie, że czasu wciąż za mało. Dziewczyny mają rację, nie spinaj się, znajdź 10-15 minut dziennie na coś małego, wygospodaruj dłuższą chwilę w weekend. Może na ten ciężki czas przejściowy (przecież w końcu się przyzwyczaisz i niedługo dzień będzie dłuższy!) odłóż skomplikowane projekty i uszyj sobie coś prostego, tak na pocieszenie. Mnie to zawsze pomaga. Będzie lepiej, jestem pewna! A do busa zabierz druty i trochę wyżyjesz się kreatywnie 🙂

    Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki za twoje szycie 🙂

    Lubię to

  5. Chyba nie ma jednej wspaniałej rady jak mieć więcej czasu, pogodzić zwykłe życie, codzienność pracy z pasją. Na pewno jesteś jedną z tych „super girl”, które dadzą radę. Bo jak nie dać jeśli ma się talent szyciowy i potrafi się go dobrze wykorzystać. Silne kobiety górą! 🙂 pozdrawiam!

    Lubię to

  6. Rozumiem Cie doskonale. Nie badz zbyt surowa dla siebie. Nie staraj sie tez robic czegos na sile. Kreatywne hobby jak szycie wymaga nadchnienia. Jesli jestes padnieta to nie ma sensu sie zmuszac bo wtedy morzesz sobie to co lubisz tylko obrzydzic. Druty i szydelko moga byc dobra odskocznia w busie. Ja zawsze szydelkuje, albo drutuje w pociagu. Moze kilka magazynow do busa by sie czyms zaispirowac i moze nauczyc. Maly projekcic na poczatek np. dla coreczki. Poza tym szycie to nie wyscigi. Ja pracuje 6 dni w tygodniu, nie mam co prawda dzieci, ale mam dzialke i inne obowiazki. Szyje sporadycznie. Jedna spodnicza zajela mi 2 lata! W tym roku dziele szycie na male etapiki. I to mi pomaga. Czasami sie nawet stopuje, bo tak na raty robie mniej bledow….:-)
    Milego weekendu
    Ola

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s